Zobacz nowe serwisy Kulturalnej Polski! BalladynaKordian
Streszczenia, opracowania lektur

ZACHWYCENIE

Juliusz Słowacki


 
. . . . . . . . . . . . . . . .
Bo mój Stworzyciel znalazł mię na ziemi
I napadł w nocy ogniami złotemi...
 
Bo Pan, mówiący w objawieniu: Jestem,
Napadł mię w ogniach z trzaskiem i szelestem.
 
Przetoż się, Panie, wiecznie upokorzę
Pomnąc na ono płomieniste łoże.
 
Gdy Pan nade mną stał w ognia oponach,
Gdym był jak ptaszek w Pana mego szponach,
 
Gdy stał nade mną jak ogień straszliwy,
Kiedym się w strachu sądził już nieżywy -
 
Dlaczegoż bym się, o Panie, zapierał,
Żem drżał i cały z przestrachu umierał...
 
Dlaczegoż bym się miał zapierać strachu,
Żem drżał jak listek w Pana mego gmachu?
 
Takiej bojaźni bym nie doznał, Panie,
Choćbym się dostał pod mieczów ścinanie.
 
Choćbym czuł w sobie to, co ludzie święci,
Tak bym nie stracił wiedzy i pamięci.
 
Przywalon byłem twéj lekkości skałą,
Serce jak ptaszek zlękniony latało.
 
Światłem zalały się moje alkierze,
A jam był porwan jako lekkie pierze.
 
I przez wiatr lekki, i przez szelest święty
Byłem pochwycon, a z łoża nie zdjęty.
. . . . . . . . . . . . . . . .
 



Drukuj  Wersja do druku     Wylij  Wyślij znajomemu


Komentarze
artykuł / utwór: ZACHWYCENIE




Dodaj komentarz


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 






Menu:

Cytaty, sentencje

Linki:
Adam Mickiewicz
Adam Asnyk
Cyprian Kamil Norwid
Fotografia ślubna
Cierpienia młodego Wertera
Granica
Kordian



   





.:: top ::.
Copyright slowacki.kulturalna.com
Wydawca: Olsztyńskie Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - Kulturalna Polska
współpracaautorzykontakt